-

rac

Komentarze użytkownika

@Kanał. Czy łączenie mórz, może wpływać na podział państw? (7 stycznia 2018 17:29)

No dobrze, dopiszę jeszcze to.

W XVI w. za panowania Zygmunta Augusta powstał projekt połączenia dorzecza górnego Dniepru z Niemnem za pośrednictwem Berezyny i Wilii (realizację uniemożliwiła wojna o Inflanty). W 1598 r. plan został przedłożony sejmowi. Jednak odpowiednia uchwała zezwalająca na wdrożenie planu (na koszt królewicza Władysława, podjęcie go było więc projektem elit skupionych wokół przyszłego króla) została przyjęta dopiero w 1631 r. Wyznaczono komisję do badań terenowych. Zawirowania polityczne i potrzeby wojenne spowodowały, że zawieszono projekt. Szymon Starowolski w "Pobudce Abo Radzie na zniesienie Tatarów Perekopskich (Kraków 1618) mówi o nieco innej trasie. Pisze on, że trzeba „złączyć wschód z z ...

rac
7 stycznia 2018 23:38

@Kanał. Czy łączenie mórz, może wpływać na podział państw? (7 stycznia 2018 17:29)

Realizacja tego projektu (jego zalążków można szukać już w polityce Kazimierza Wielkiego) windowało nas, jako jednego z głównych redystrybutorów na Europę w handlu dalekosiężnym, ponad poziom krajów peryferyjnych.

Miejmy nadzieję, że rzeczywiście ktoś na to nalepił odpowiedni certyfikat, bo jeśli nie, to czekają nas ekstremalne przeżycia. Sprawa zdaje się pojawiać dość regularnie w naszych dziejach i jak na razie kończyła się totalną katastrofą (z fizycznym "umarciem" projektantów włącznie).

(...) Masz morza, lubo Białe, co po długich biegach
Holenderskie przy naszych stawia nawy brzegach,
Lubo Czarne, którego choć Ordyńczyk broni,
Naszej jednak zdobyczą będzie, da Bóg, broni.
(...)

Rzeki, J.A. M ...

rac
7 stycznia 2018 23:07

@Kanał. Czy łączenie mórz, może wpływać na podział państw? (7 stycznia 2018 17:29)

Projekty kanalow laczacych Baltyk z M. Czarnym sa jeszcze wczesniejsze, byly czescia wiekszego planu a proba jego realizacji zapewne powodem bardzo dramatycznych dla Polski wydarzen. Te Stanislawowskie sa labedzim spiewem. Ale nie chcialbym zdradzac szczegolow przed czasem. Mam nadzieje, ze juz w lutym bedzie gotowa ksiazka ze zrodlami dot terenow ukrainnych i wtedy o tym pogadamy na blogu.

rac
7 stycznia 2018 17:51

@Pustynia emocjonalna i techniki operacyjne (6 stycznia 2018 09:34)

Pies grajacy Pawlowa. Szkolony tylko operacyjnie, uzalezniony od adrenaliny i zludnej wladzy. Na poczatku to pewnie emerycka nuda i ciekawosc, zadziala jak nacisne "guzik"? A jak zadziala, jest moc! I narkotyk. No i oczywiscie formacja pop. Miedzy soba moga sie podsmiewac z tych pitbulow, czy francow maurerow, ale tak naprawde chca byc jak oni.

rac
6 stycznia 2018 19:08

@Dlaczego Stephen Hawking nie odwiedził jeszcze Lourdes? (24 grudnia 2017 09:02)

Niech świadomość Cudu Betlejemskiego daje nam radość i nadzieję w chwilach zwątpienia, Nowonarodzony dodaje sił w naszej codziennej pracy, podtrzymuje, gdy upadamy i wskazuje drogę, gdy pobłądzimy. 
Z najlepszymi życzeniami dla Gospodarza oraz całej Jego Rodziny i wszystkich tu piszących i komentujących. Gaudete!

A tu jeszcze ciekawostka, wykonanie prawdziwie brytyjskie, miłość, radość i szacunek kontra pieśń bojowa :-)

 

rac
24 grudnia 2017 09:43

@O pomniku bohaterów Trylogii (27 września 2017 19:25)

A czy nie moglibyśmy najpierw wystawić pomnika Chodkiewicza, Żółkiewskiego i Koniecpolskiego? Ja wiem, że to dzisiaj niemożliwe, ale dlaczego mamy kreować kolejną spiżową imaginację?

rac
28 września 2017 14:13

@Heribert Prantl i Der Spiegel czyli niemiecka prasa w brunatnych oparach. (16 września 2017 18:43)

Wychodzi na to, że zgubne jest ich własne dążenie do doskonałości. Polityka historyczna z założenia dwulicowa i skierowana na zewnątrz zbudowała niechcący nowego Niemca. Parafrazując: dziś prawdziwych Prusaków już nie ma, albo Sag mir, wo die Blumen sind :-D Oj, chyba nie ma tak dobrze.

rac
21 września 2017 10:02

@Heribert Prantl i Der Spiegel czyli niemiecka prasa w brunatnych oparach. (16 września 2017 18:43)

Przy okazji - Polacy służyli już na linii demarkacyjnej obu Korei :-)

rac
20 września 2017 16:43

@Heribert Prantl i Der Spiegel czyli niemiecka prasa w brunatnych oparach. (16 września 2017 18:43)

O, nie, tę retorykę, w której znalazło się "całkowite zniszczenie" Korei Pn. i "polski patriotyzm" (zdaje się w kontekscie przykładu dla innych krajów jak powinny się ogarnąć w dzisiejszych czasach) traktuję jako pewien skrót. W przemówieniu znalazły się także bardzo ostre sformuowania min. o Iranie.

Tylko, co w zamian za ten pijar. Może niebieskie berety ONZ na Ukrainie?... Oj, ciekawe.

rac
20 września 2017 16:38

@Heribert Prantl i Der Spiegel czyli niemiecka prasa w brunatnych oparach. (16 września 2017 18:43)

Ta niemiecka histeria i analiza sprawy przez "najwyższe czynniki" oraz pojawienie się tematu w różnych odległych miejscach świadczą, że coś jest na rzeczy i nie przyschnie, gdyby tak miało być, od razu mielibyśmy wypowiedzi niskich urzędasów w tonie lekceważącym (może nawet kogoś z KE o "rozbijaniu jedności europejskiej").

"Znowu kawał dobrego pijaru za frico." - a czy za friko, to się dopiero okaże. Nie wiem jak to tam było po kolei, ale zdaje się, że najpierw o zamianie Korei Pn. w nuklearną pustynię a potem o polskim patriotyzmie, więc wyszło mocno. Europejskie media znów piszą o szaleńcu z Ameryki.

rac
20 września 2017 15:31

@Heribert Prantl i Der Spiegel czyli niemiecka prasa w brunatnych oparach. (16 września 2017 18:43)

Susan "ZannyMinton Beddoes (obecna naczelna The Economist): After graduation, she was recruited as an adviser to the Minister of Finance in Poland, as part of a small group headed by Professor Jeffrey Sachs of Harvard. She then spent two years as an economist at the International Monetary Fund (IMF), where she worked on macroeconomic adjustment programmes in Africa and the transition economies of Central and Eastern Europe.

Znaczy się "swoja" dziewczyna od Sachsa. Specjalistka od rabunku na dużą skalę.

rac
20 września 2017 13:14

@Heribert Prantl i Der Spiegel czyli niemiecka prasa w brunatnych oparach. (16 września 2017 18:43)

Drodzy Państwo, stawiam jednego zbuka przeciw tysiącu faberże, że sprawa reparacji została podjęta z inspiracji zewnętrznej. Żadne spekulacje na temat sposobu szacunków, czy w ogóle ich możliwości, ani też oceny stanu prawnego z naszej strony nie mają żadnego znaczenia. To, że sprawa nie zdechła po jednym artykule pod lawiną kpin świadczy, że jest poważnym narzędziem panów zza oceanu. Może być tak (i to już oczywiście czysta spekulacja w stylu Grishama), że nasi przyjaciele Eskimosi zza Wielkiej Wody oraz Etruskowie z Południa, uznali, że sprawę ewentualnych wzajemnych rozliczeń możemy załatwić z obopólnym zyskiem i bezboleśnie (naturalnie nie dla Niemców). A może być też (i to jest bardziej prawdopodobne), że chodzi tylko o narzędzie w postaci p ...

rac
20 września 2017 11:54

@O rozwiązłości poetów (9 września 2017 09:01)

Pięknie. Twoje krótkie "opowieści z życia" zawsze są klasą samą dla siebie, a nawet jeśli pamięć płata figle i może nieco je podbkolorowuje, nie ma w nich jednej fałszywej nuty. Zazdroszczę tej umiejętności zamykania niby zwykłej historii w przypowieść. I uniwersalną, i bardzo konkretnie aktualną. Dzięki. 

rac
9 września 2017 11:57


@Gospodarka i polityka w starożytności cz 5. Gospodarka Italii i wczesnego Rzymu (1 września 2017 11:53)

A, bardzo proszę. Zawsze czytam z przyjemnością.

To ciekawy problem, który poruszyłeś. Przypuszczam, że to była kwestia skali prowadzonych przedsięwzięć, przemiana taktyki walki była wtórna. Już za Homera rydwany były przecież przeżytkiem. Pierwszym etapem zmiany starego stylu życia było ograniczenie hodowli. Wielkie stada - miernik bogactwa, które nie wyżywiłyby rosnącej liczby ludności, zostały zastąpione uprawą roli. Handel dalekosiężny ze wzrastającym bogactwem asortymentu wymagał zaangażowania coraz większych środków i ludzi. Już nie tylko genos - oikos - kleros (ród, dwór i dziedzictwo), zaczęło się życie bardziej wspólnotowe. Arystokracja nie zniknęła, ale musiała przeorganizować swoje życie i świat wokół.

Co do ujedn ...

rac
2 września 2017 11:12

@Pomniki czyli jak załatwiłem Edwarda Woyniłłowicza (1 września 2017 09:40)

Bardzo przepraszam Pana Marka za słowo "p-ny" przy słowie indeks. Ta część ma 44 strony drobnym drukiem, Pani Gizela miałaby szansę zrobić setki literówek.

rac
1 września 2017 15:50

@Pomniki czyli jak załatwiłem Edwarda Woyniłłowicza (1 września 2017 09:40)

Przyczepiła się do p-nego indeksu?! I do interpretacji pojęcia biedy?! Rzeczywiście, ona nie mając nic poza pretensjonalnym imieniem i aspiracjami jak Himalaje, może mówić, że człowiek, który stracił tak wiele to wciąż bogacz. Ciekawe ile jeszcze lat pan Prof. Roman Jurkowski z Uniwersytetu Mazursko-Warmińskiego będzie za państwowe przygotowywał tę swoją edycję. Niech ich jasna cholera. Przepraszam

rac
1 września 2017 14:42

@Gospodarka i polityka w starożytności cz 5. Gospodarka Italii i wczesnego Rzymu (1 września 2017 11:53)

"Wprowadzenie szyku falangi i uzbrojenia hoplickiego przyczyniło się do powstania warstwy średniorolnych gospodarzy i rzemieślników, a rozwój handlu i wytwórczości stał się podstawą bytu ludzi związanych z działalnością komercyjną"


Fajna synteza. Jak zwykle. Zwłaszcza z ilustracjami. Ale drobna uwaga do powyższego. Wydaje mi się, że to istnienie stosunkowo licznej wartwy średniorolnej i rzemieślniczej umożliwiło stworzenie nowego typu formacji zbrojnej - hoplitów. To wojownik-obywatel, który kupował sobie wyposażenie we własnym zakresie i musiał mieć odpowiednią bazę finansową współtworzył tę formację (możliwość stawienia się zbrojnie do obrony polis to był warunek bycia obywatelem) a nie odwrotnie, tzn. to nie powołanie do wojsk ...

rac
1 września 2017 14:03

@Stan polskich mediów (28 sierpnia 2017 09:17)

Powodzenia. Miejmy nadzieję, że panu kamerzyście palec się nie omsknie.

A z tymi rozbójnikami to kiepska sprawa, tacy byli sprytni a skończyli w baniakach zalani wrzącą oliwą. Forma wypełniona właściwą treścią potrafi byc zabójcza :-)

rac
28 sierpnia 2017 10:11

@I ty zostaniesz prawdziwym Europejczykiem! (27 sierpnia 2017 19:37)

Byłem w "stolicy Europy" kilkanaście lat temu. Zaskoczyły mnie trzy rzeczy: jak bardzo ulice upstrzone są psimi odchodami, to że oprócz arabskiego najczęściej słyszanym językiem był rosyjski i piękno rynku, które jak widać nadal się na szczęście przebija przez ogólny brud. 
Mieszkałem w małym hoteliku, naturalnie u Araba, który czując bezbrzeżną potrzebę gościnności wystrzelił takim tekstem: aaa, pooland, aji lajk polisz pipul, aji like polisz pipul, ju hejt dżujisz tuu... No i weź tu walcz z "polskimi obozami".

rac
28 sierpnia 2017 09:19

Strona 1 na 2.    Następna